F-SELENIUM

SELEN NIEDOCENIANY ANTYOKSYDANT A NOWOTWORY CZY TO MOŻLIWE?

Selen

Mimo nazwy przywodzącej na myśl filmy science-fiction, chodzi o pierwiastek jak najbardziej „ziemski” i stale obecny w naszym organizmie, tyle że często w połączeniach z innymi metalami i w minimalnych ilościach . Selen ma niezwykłą właściwość przekształcania jednej formy energii w inną, a konkretnie energii słonecznej w elektryczną . Z punktu widzenia zdrowotnego należy on do mikroelementów, do których amerykańska FDA zaliczyła go dopiero w roku 1990 . Nic zresztą dziwnego, skoro odkryto go zaledwie 40 lat temu, skądinąd właśnie dzięki wybitnym właściwościom przeciw-utleniającym . Od tego czasu selen szybko dał się poznać jako ważny oręż w walce z rakiem . Jak się wydaje, selen uczestniczy w hamowaniu procesu nowotworowego na trzech różnych frontach : Po pierwsze, naprawiając szkody wyrządzone DNA komórkowemu przez nadmiar wolnych rodników, czyli zapobiegając pierwotnej przyczynie potencjalnej transformacji nowotworowej.

Po drugie, jako element systemu peroksydazy glutationu, najważniejszego mechanizmu przeciw-utleniającego i odtruwającego naszego organizmu . * Po trzecie, przyspieszając tak zwaną apoptozę, czyli „planowe samobójstwo” komórek nowotworowych, zanim zdążą się namnożyć i zaatakować . Wszystkie te trzy sposoby działania mają niewątpliwie ogromne znaczenie w obronie przed chorobą nowotworową, chociaż daleko jeszcze do ich pełnego rozszyfrowania . Podobnie jak większość minerałów i mikroelementów, selen naturalnie występuje w glebie, jednak jego przyswajalność przez nasz organizm wymaga powiązania ze związkami organicznymi (na przykład wchodzącymi w skład warzyw). Ważna jest zatem jakość gleb, na których rosną nasze uprawy. Już w roku 1969 doktor Shamberger i jego zespół wykazali, że zapadalność na raka w różnych regionach jest odwrotnie proporcjonalna do zawartości selenu w glebie . Te wstępne wyniki zostały następnie potwierdzone w innych badaniach, prowadzonych w różnych krajach i pod kątem różnych nowotworów : żołądka, jelita, płuca, sutka, jajników, odbytnicy. W sierpniu 1998 roku uczeni z Uniwersytetu Harwardzkiego opublikowali na łamach „Journal of the National Cancer Institute” wyniki pomiarów poziomu selenu w organizmie 33 737 mężczyzn w powiązaniu z ryzykiem raka prostaty . Po korekcji czynników takich jak wiek, zapadalność na raka w rodzinie i dietę, okazało się, że wysoki poziom selenu w organizmie zmniejsza o 33% ryzyko zachorowania na śmiertelnego raka prostaty .

Doktor Balch cytuje w swojej książce badanie przeprowadzone przez Larry’ego C . Clarka, który porównał efekty przyjmowania suplementów selenu (200 µg dziennie) i placebo u 1312 mieszkańców kilku stanów amerykańskich (Georgii, Karoliny Południowej i Północnej, Florydy i Connecticut), charakteryzujących się ubogą zawartością selenu w glebie . Po pięciu zaledwie latach stosowania selenu ogólna zapadalność na nowotwory zmniejszyła się w badanej grupie o 37% (z wyjątkiem nowotworów skóry), a umieralność z tego powodu o 50%. W odniesieniu do niektórych nowotworów różnice były jeszcze bardziej uderzające : częstość występowania raka prostaty spadła o 63%, raka jelita grubego – o 58%, a raka płuc o 45%. Jeśli wziąć pod uwagę, że w ciągu całego życia prawdopodobieństwo zachorowania na raka wynosi blisko 40% (w Stanach Zjednoczonych 30% dla kobiet i 50% dla mężczyzn), stosowanie suplementów przeciwutleniaczy wydaje się w pełni uzasadnionym działaniem prewencyjnym, które jak najszybciej powinno być upowszechnione! A jak przedstawia się ryzyko przedawkowania? Badania nie wykazały jakichkolwiek skutków ubocznych długotrwałego przyjmowania dawki 500 µg dziennie, tak więc zalecana dawka profilaktyczna 200 µg jest absolutnie bezpieczna.

Alternatywą może być tylko codzienne zjadanie sporego pola pietruszki, a i to pod warunkiem, że rośnie ona na glebie dostatecznie bogatej w selen! Wybitnie obniżony poziom selenu w organizmie stwierdza się również w innych chorobach, takich jak AIDS czy stwardnienie rozsiane (SM), szczególnie we wczesnych stadiach. Zdaniem doktora Willa Taylora, selen odgrywa niezwykle ważną rolę w pobudzaniu układu immunologicznego, wzmacniając działanie niektórych interleukin (szczególnych mediatorów zapalenia) oraz limfocytów T, najbardziej zaangażowanych i poszkodowanych w walce z zakażeniem wirusem HIV Podejrzewa się, że selen uczestniczy w inaktywacji wirusa na etapie łączenia się niektórych genów tego ostatniego z DNA zaatakowanej komórki . Mogłoby to tłumaczyć wyjątkowo obniżony poziom selenu w pierwszych stadiach choroby, jak również fakt, że ci zakażeni wirusem HIV, których organizm wyposażony jest w selen, mogą przez całe lata pozostawać bezobjawowymi nosicielami . Inaczej rzecz się ma w przypadku niedożywionych narkomanów czy mieszkańców krajów Trzeciego Świata, których dieta jest szczególnie uboga w selen . I wreszcie, selen jako składnik peroksydazy glutationu odgrywa ważną rolę ochronną w stosunku do wielonienasyconych kwasów tłuszczowych błon komórkowych, którym stale zagraża peroksydacja lipidowa ze strony wolnych rodników. Gospodarka selenem i witaminą E nie zmienia się wyraźnie pod wpływem starzenia . Znacznie ważniejszymi czynnikami, które mogą pociągnąć za sobą zubożenie organizmu w te dwa ważne przeciwutleniacze są zwykłe niedobory pokarmowe oraz choroby przewlekłe . Zalecana dawka dzienna : 70-80 µg; nie należy przekraczać 500 µg dziennie.

Naturalne źródła: orzechy, pełnoziarniste zboża, tuńczyk, miecznik, owoce morza, pestki słonecznika, podroby, mięso, żółtka jaj, czosnek, drożdże piwne, cebula, melasa, natka pietruszki, brokuły, glony morskie, żeń-szeń .

Zapraszam do suplementacji SELENU w postaci L-selenometioniny

pozdrawiam Paweł 🙂